Aplikacje – najlepsze te popularne

Aplikacje – najlepsze te popularne

Zdarzyło Ci się kiedyś szukać jakiejś aplikacji i poprosić ludzi w internecie o pomoc? Jeśli tak, to bardzo prawdopodobne, że wśród radzących Ci osób znalazł się ktoś, kto za wszelką cenę próbował Ci wmówić, że… wcale tej aplikacji nie potrzebujesz.

Jakiś czas temu sama byłam w takiej sytuacji – szukałam akurat czegoś, co pomogłyby mi w zapisywaniu i analizowaniu wyników ćwiczeń, jakie wykonuję na siłowni. Trafiłam na jeden z wątków na jakimś forum sportowym, gdzie autor również takiej aplikacji szukał, a odpowiedzi na jego pytanie było aż na dwie strony. Jak myślisz – ile aplikacji polecili inni użytkownicy forum?

Odpowiedź brzmi: zero. Przez całe dwie strony ani jedna osoba nie odpowiedziała na zadane pytanie. Zamiast tego wszyscy, jeden po drugim, chwalili się, że im do analizowania wyników ćwiczeń wystarcza kartka i ołówek, a aplikacje są w zasadzie zbędne, bo można się bez nich obejść. Ja nie rozumiem natomiast jednego – skoro żadna z tych osób nie potrafiła pomóc pytającemu, to po co ci wszyscy ludzie się w ogóle odzywali?

Nikogo nie obchodzi Twoja alternatywność

Jeśli ktoś prosi Cię o polecenie jakiejś aplikacji bądź programu, to jaki sens ma wmawianie mu, że wcale tego nie potrzebuje? Co chcesz właściwie w ten sposób osiągnąć? Jeśli sądzisz, że taka wypowiedź ma jakąkolwiek wartość, to muszę Cię zmartwić – nikogo nie obchodzi Twoja alternatywność i to, że Tobie taka aplikacja nie jest potrzebna. Nikt Cię za to nie pochwali, na nikim nie zrobisz tym wrażenia i nikt Ci z tego powodu nie postawi pomnika.

W żaden sposób nie pomożesz też osobie, która takie pytanie zadała. Nie przekonasz jej też, by postępowała tak, jak Ty i radziła sobie bez tego, czego szuka. Wiesz dlaczego? Bo ta osoba wcale tego nie chce. Pewnie, że można się obejść bez aplikacji, nowych technologii i wszelkich usprawnień. Tylko co z tego? Jeśli ktoś pyta o aplikację, to oczekuje podsunięcia mu aplikacji, a nie Twojej opinii, czy jest mu to potrzebne. Uwierz mi na słowo – ta osoba z pewnością wie lepiej od Ciebie, czego szuka. Uszanuj to.

Kiedy następnym razem przyjdzie Ci do głowy, by pod czyimś pytaniem o aplikację czy program napisać, że równie dobrze można sobie poradzić bez tego – zastanów się, czy to ma jakikolwiek sens i czy się przypadkiem nie ośmieszasz. Nie dość, że nikomu w ten sposób nie pomożesz, to sam też nic nie wskórasz. Szanuj czas swój i innych i jeśli nie masz nic sensownego do powiedzenia w danym temacie, to się po prostu nie wypowiadaj. Nikt nie lubi, gdy próbuje mu się wmawiać, czego potrzebuje, a czego nie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.